Europa wobec chłodnej polityki Sowietów. Rocznica podpisania paktu Ribbentrop – Mołotow.

Browse By

23 sierpnia 1939 roku doszło do podpisania paktu Ribbentrop – Mołotow, umowy o nieagresji między nazistowskimi Niemcami i komunistycznym Związkiem Sowieckim z tajnym protokołem dotyczącym podziału rosyjskiej i niemieckiej strefy wpływów w niepodległej Polsce (tzw. IV rozbiór Polski) oraz Państwach Bałtyckich. W porozumieniu przedstawiciel Związku Sowieckiego  brata się z nazistowskimi Niemcami, łamiąc ustalenia paktu o nieagresji z Polską z 1932 roku, depcząc wszelkie międzynarodowe, polityczne standardy.

Kontynuacją diabelskich kalkulacji politycznych strony sowieckiej jest atak 17 września, a dalej: zbrodnia katyńska, wywózki Polaków na Sybir, czy zatrzymanie się Armii Czerwonej na przedpolach stolicy w czasie Powstania Warszawskiego, by pozwolić wykrwawić się płonącemu miastu. Trudno nie odnieść wrażenia, że skutkiem zdradzieckiego paktu będą później lata komunistycznego reżimu w Polsce z tragedią Żołnierzy Niezłomnych, nędznym losem zwykłych obywateli, zabójstwem ks. Jerzego, komunizm próbujący retuszować swój obraz przez marketing Okrągłego Stołu, a nawet polityka Rosji prowadzona wobec Polski dzisiaj.

Ustalenia z 23 sierpnia, mimo że bagatelizowane przez ówczesne elity europejskie, miały realny wpływ na sytuację Polski i świata w latach wojny, a ich skutki trwają do dzisiaj. Podobnej mocy nie miały zapewnienia sojuszników Rzeczpospolitej, między innymi deklaracji Rządu Brytyjskiego z końca sierpnia ’39 roku, który w żadnej mierze nie mógłby tolerować niemieckiego uderzenia w niepodległość Polski, obojętnie jakich korzyści by mu nie ofiarowano. Zachęcam do wysłuchania audycji Polskiego Radia 1939 – rok pokoju, rok wojny, która w atrakcyjny sposób uzmysławia słuchaczom sytuację Polski i Europy u początków II Wojny Światowej.

Pozostaje pytanie, czy obecnie, w przypadku ataku na Polskę państwa Sojuszu Północno-Atlantyckiego wystąpiłyby w jej obronie. Odpowiedź nie jest, niestety, oczywista. Na dziś przekonuje mnie, napawająca skądinąd smutkiem, argumentacja, że nasi sojusznicy musieliby mieć realny interes w obronie Polski, żeby przyjść nam z pomocą.

Fotografia: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Podobne Artykuły