Skuteczność naprotechnologii

Browse By

Słowo o skutecznej metodzie leczenia niepłodności, wspaniałej alternatywie dla wszechobecnego, nieskutecznego in vitro, które, przypominam, metodą leczenia niepłodności nie jest. Stworzona przez prof. Thomasa Hilgersa NaProTECHNOLOGY, w przeciwieństwie do sztucznego zapładniania w szkle, jest całkowicie zgodna z nauczaniem Kościoła. Polecam ciekawy artykuł z archiwalnego numeru Gościa Niedzielnego: Naprotechnologia naprawdę leczy.

Fotografia: unsplash.com, Drew Hays, CC0.

Podobne Artykuły
  • Elwira

    Coś w tym porównaniu jest: zmiana nawyków żywieniowych a resekcja żołądka. Jeśli mogę wybierać, wolę to pierwsze. Tylko o ile w wielu przypadkach resekcja ratuje życie, w przypadku in vitro jest zupełnie odwrotnie – spustoszenie i śmierć. A przy okazji tematu naprotechnologii – nie wiem dlaczego wielu ludzi wciąż powtarza bzdury o jakimś kalendarzyku. Używać tej nazwy to albo ignorancja albo próba zobrzydzenia i wrzucenia wszystkich naturalnych metod do jednego worka. Współczesne metody planowania rodziny są czymś zupełnie innym i bazują na nauce właśnie a nie na wyrwanych z kosmosu obliczeniach. Naprotechnology to konkretna dziedzina medycyny a jej skuteczność to konkretne imiona konkretnych dzieci – żywych a nie zamrożonych czy uśmierconych w trakcie selekcji.

    • Marcin Ulaszewski

      „Jeśli mogę wybierać, wolę to pierwsze.” – a co z osobami, które nie mogą wybierać?! Właśnie dla nich skierowane jest in vitro!
      Analogiczne do pary naprotechnologia-in vitro jest zachwalenie ruchu jako alternatywy dla operacji kregosłupa. Chyba nikt nie decyduje się się na in vitro z własnej woli, ludzi „są zmuszeni” do tego, kiedy naturalne metody są niewystarczające.

      Naprotechnologia to głównie oparta jest na reakcji organizmu i zapisywaniu do tabel wyników obserwacji i niektóre formy leczenia inwazyjnego oraz nieinwazyjnego (stąd uproszczenie i użycie „kalendarzyka” nie jest ignorancją tylko ukazaniem, że mądre słowo „Naprotechnology” to tylko hasło opisujące STANDARDOWE badania/metody stosowane przez ginekologów od lat). Kobiety z zaburzeniami owulacji czy zaburzeniami hormonalnymi były leczone zanim prof. Hilgers opatentował „nową” metodę.

      Dla jasności nie jestem zwolennikiem ani przeciwnikiem żadnej z tych metod i nie robie tu reklamy/antyreklamy, bo obie metody mają swoje wady, ale obie mają służyć innym grupom par i nie można ich porównywać.

  • Marcin Ulaszewski

    Nie ma żadnych badań klinicznych potwierdzających „skuteczność” naprotechnologii. Porównywanie naprotechnologii do in vitro to jak porównać zmianę nawyków żywieniowych do resekcji żołądka.
    Przed 91 r. też stosowano kalendarzyk itp., tylko wtedy nikt nie zdążył tego opatentować pod własną nazwą;)