Wznoszę swe oczy ku górom

Browse By

Jedną z moich pasji są góry. I to te wysokie, na które nie da się wjechać kolejką ;). Góry to nie tylko piękne widoki, ale przede wszystkim okazja do zmagania się z samym sobą i kształtowania charakteru. Bardzo lubię pokonywać szlak dużo szybciej, niż napisano na rozkładzie, czerpać górskiego, świeżego powietrza i czystej, źródlanej wody, pobyć sam na trasie wędrówki, pomodlić się i podziękować Bogu za piękno stworzonego świata, patrząc na jeden z Jego cudów.

Pasję dzielimy razem z Żoną, a ostatnio i 6-letni Syn zasmakował w górskiej wędrówce. W te wakacje we dwóch zdobyliśmy Śnieżkę. Był to wyjątkowy czas dla ojca i syna. Pochwalę się, że razem z Żoną zdobyliśmy za młodu i pokochaliśmy Tatry, w tym ulubioną przez nas Świnicę, a także… Kościelec, Czerwone Wierchy, Rysy od polskiej i słowackiej strony, Kozi Wierch, Kasprowy Wierch bez stania w kolejce, Giewont, Gęsią Szyję ;), Nosal. Polecam rodzinny wypad do Doliny Pięciu Stawów Polskich, Doliny Chochołowskiej (tu Syn nauczył się chodzić, mając 10 miesięcy), Doliny Kościeliskiej czy Doliny Roztoki. Eh… Przy wypisaniu tych nazw powróciły stare wspomnienia i przyjemne odczucia… A byłem taki oporny przed pierwszym wyjazdem w góry…

Do wyjątkowości gór nawiązuje Piosenka o przyjacielu Włodzimierza Wysockiego w interpretacji Pawła Orkisza. Nie zdradzając jej przekazu, zachęcam do odsłuchania.

Fotografia: stocksnap.io, Joshua Ness, CC0.

Podobne Artykuły